poniedziałek, 15 września 2014

Best loft ever czyli jak pięknie mieszkać w stodole


Nie byle jaka to stodoła. Ma 200 lat, 500 metrów kwadratowych przestrzeni, położona jest w Umbrii, a wnętrza zaprojektowała sama 
Paola Navone





 Kiedyś w tym budynku suszono tabakę. Nowym właścicielom zależało na przystosowaniu przestrzeni do mieszkania i pracy (biznes wydawniczy). Projektantka sprostała temu zadaniu w swoim genialnym stylu. 

Urzekają mnie kolory, a właściwie to, że jest ich niewiele:) 
Urzekają mnie sześciokątne kafle na podłodze, nieregularnie wdzierające się w parkiet, tworząc swoisty dywan... (kolekcja kafli projektu Navone)
Niesamowite są też wzorzyste kafle w łazience i w hallu na podłodze (także projekt artystki).


Ghost sofa projekt Paola Navone.





Na zdjęciu właścicielka Andrea Falkner.



Wanna wolnostojąca Water Monopoly.


Przestrzeń podzielona jest białymi lnianymi zasłonami zamiast ścian - dodaje to lekkości i zwiewności.


 Powyższe zdjęcia Wichmann + Bendtsen for Dwell



Metalowa ażurowa przesłona zakrywająca schody dodaje nowoczesności tym wnętrzom:

Zdjęcie Einsiedel


Przy stole zestawienie różnych krzeseł, a nad stołem lekkie bawełniane lampy Coushi Pendant projektu Mark Eden Schooley.


Swoboda widoczna w łączeniu przeróżnych stylistycznie przedmiotów, a jednocześnie wrażenie czystości dzięki spójnej bazie kolorystycznej. Naturalne, szlachetne materiały nadające przytulności. Mogłabym się zachwycać bez końca i jest to na pewno jedna z moich ulubionych inspiracji.


poniedziałek, 8 września 2014

Jesienny przegląd prasy




Herbata z imbirem i cytryną by wzmocnić się jesiennie
i świeżutkie gazety wnętrzarskie przywiezione parę dni temu ze Szwecji - 
- to lubię!:)

Pokażę Wam dwa zupełnie różne domy z październikowego wydania Sköna hem.

Pierwszy - bardziej klasyczny, zdobny, położony w centrum Göteborga.
Mamy tu sztukaterie, meble klasyczne połączone z kilkoma nowoczesnymi ikonami. Pojawia się też sporo koloru, głównie odcieni różowych, począwszy od pasteli po intensywną fuksję na kanapach.









 (Zdjęcia na podstawie artykułu w Sköna hem i fotografii Wichmann + Bendtsen)



Drugi dom to typowa nowoczesna wersja stylu skandynawskiego. Czyli w tle mamy biel, a na niej wyeksponowane proste meble i sprzęty oraz odrobina koloru, tu głównie pomarańczowego.



Podobają mi fotele na tarasie, bardzo wygodne i praktyczne (dostępne w IKEA):



Zdjęcia na podstawie artykułu w Sköna hem i fotografii Pernilli Hed.


Który styl wolicie?
Ja osobiście wolałabym mieszkać w tym prostym, nowoczesnym domu pod Sztokholmem (choć kuchnia "z krową" z pierwszego domu też mi przypadła do gustu:))




środa, 3 września 2014

Projekt kuchni salt & pepper


Po-wakacyjne dzień dobry Wszystkim:)

Przedstawiam dziś projekt i wizualizację kuchni by MAKAO home:






Prosta, nowoczesna baza w neutralnej kolorystyce - biel, szare deski na podłodze i szary beton na ścianie oraz fornir w odcieniu olivka sevilla.

Dla dodania odrobiny "smaku" i indywidualności, zastosowałam tu oświetlenie kanadyjskiej marki BOCCI, czyli zielona i żółta szklana kula na betonowej ścianie. Muszę przyznać, że uwielbiam całą kolekcję szklanych lamp tej marki, są niepowtarzalne i dają niesamowite światło. Te akurat są umieszczone na miedzianych wysięgnikach. Innym miedzianym elementem jest wykończenie duńskich lampek CONE wiszących nad wyspą, a także kran w tym odcieniu.

No a przede wszystkim, jak to w kuchni, są tu wszelkie niezbędne sprzęty ustawione w funkcjonalnym, ergonomicznym trójkącie lodówka - zlewozmywak - kuchnia oraz duża przestrzeń blatów roboczych.

Pozdrowienia!



piątek, 18 lipca 2014

Białe skrzynie na tarasie




Wreszcie stworzyłam moje mini-dzieło, które planowałam już od dawna, tylko czasu brak.
Pomysł - wiem, stary jak świat... Ale mimo to pokażę moje skrzyneczki, bo jestem trochę dumna, że własnoręcznie przyczyniłam się do tego, że nie poszły na zmarnowanie, tylko cieszą me oczy:)


Takie były na początku. To znaczy jeszcze gorsze, bo bardziej brudne, tu już są wypłukane i schną na słońcu. Przywiozłam je z bazaru, od bardzo miłych sprzedawców warzyw:)



Po wyschnięciu skrzynki pomalowałam dwukrotnie farbą olejną, odporną na warunki zewnętrzne.

Miałam już trochę kwiatów w donicach, kilka sztuk dokupiłam. 
No i najbardziej mozolna praca - przesadziłam wszystkie rośliny do większych doniczek. 
Za tym nie przepadam, ale chęć późniejszego oglądania efektu przy porannej kawie mnie motywowała. 
Tu już przesadzone rośliny, uff (dodam, że dzieło okraszone było wiązankami rzucanymi non-stop przez budowlańców pracujących obok:), żeby nie wyglądało to zbyt romantycznie):



A tu gotowe skrzynie ozdabiają taras:


  


Moje ulubione drzewko oliwne. Długo takiego szukałam, a znalazłam w... IKEI:






Pora wakacyjna, więc zachęcam Was do ozdobienia balkonu czy tarasu pomalowanymi skrzyniami. 
Ładnie wyglądałyby też szare, błękitne lub nawet w jakimś ostrzejszym kolorze. U mnie zazwyczaj wygrywa biel.

A teraz do weekendu i spokojnej porannej kawy:)


środa, 25 czerwca 2014

Publikacja w Werandzie 7/2014







Bardzo się cieszę, ponieważ... w najnowszej, lipcowej Werandzie został opublikowany mój projekt:)
Jest to efekt sesji fotograficznej przeprowadzonej u mnie przez stylistkę Kasię Sawicką, która dodała do naszych wnętrz trochę koloru jako wisienki na torcie, za co bardzo Jej dziękuję.

Nie dostałam jeszcze z Werandy oryginalnych skanów artykułu, więc na razie "poglądowo" zamieszczam swoje zdjęcia gazety. Jesteśmy na stronach 66-81, polecam:) Ciekawa jestem Waszych opinii...






Nie wiem dlaczego na poniższym zdjęciu ściana z telewizorem ma fioletowy odcień, a w rzeczywistości jest zupełnie szara. Nie do końca mi ten fiolet pasuje, ale trudno, tak widocznie wyszło w druku.






Tu też tapeta wydaje się być fioletowa, a w rzeczywistości taka nie jest.
Dla porównania pod tą fotografią jest zdjęcie sprzed chwili. Trochę inny odcień, prawda?
Ja osobiście wolę szarość.
No i nasza psinka załapała się do gazety:)





Poniżej obraz Martyny Kliszewskiej. Uzupełniam, ponieważ nie ma tej informacji w gazecie.




W tekście jest dużo o inspiracjach skandynawskich po naszym pobycie w Szwecji. Rzeczywiście miało to spory wpływ na nasze wybory stylistyczne, ale ostatecznie efekt nie wydaje mi się taki całkowicie skandynawski. Wg mnie wyszła nam mieszanka przeróżnych stylów:)

Jeśli ktoś chciałby obejrzeć trochę więcej zdjęć, to zapraszam tutaj.
:)


czwartek, 12 czerwca 2014

Sztokholm relacja nr 1 - Bruka design




Moje kilkudniowe wojaże po Sztokholmie zakończone,
baterie naładowane na full,
powinno mi to wystarczyć na dość długo...

Odwiedziłam mnóstwo wnętrzarskich sklepów i sklepików, a moją relacją nr 1 będzie...

BRUKA DESIGN

- sklep ten nie należy do tych największych i pojawiających się we wszystkich przewodnikach,
ale należy do moich ulubionych. Jest w nim mnóstwo ciekawych akcesoriów i dodatków, trochę mebli - wszystko to szwedzkie projekty, w pięknej gamie kolorystycznej, w której przeważa biel i czerń z akcentami mocniejszych barw. Hitem ostatnich miesięcy jest miedź, więc i w Bruka Design znajdziemy takie elementy. Nie udało mi się przejść obok nich obojętnie:)
"Bruka" oznacza "farma", "gospodarstwo", dlatego też w sklepie przeważa styl cottage, ale świeży i minimalistyczny, nie-postarzany, co mi się podoba. Materiały - oczywiście naturalne, jak ceramika, len, bawełna, drewno...
I jeszcze informacja, gdzie się znajduje. Ja akurat odwiedziłam ten przy Östermalmstorg, czyli pięknym placu w urzekającej, eleganckiej dzielnicy Östermalm (jest to jeden z 350 sklepów w kilku krajach).

Oto kilka zdjęć z tego miejsca: 






Meble w Bruka Design to głównie białe komody z betonowymi blatami, co widać poniżej:





Moja mała zdobycz z tego sklepu, czyli miedziane wkładki do butelek, służące jako świeczniki:


fot: MAKAO home




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...